Średniowieczna eksploracja Sudetów i Góry Złotonośne
Sudety dawni eksploratorzy określali z cudzoziemska Montes Chrysochreos, co tłumaczy się Góry Złotonośne – region znany w średniowieczu wśród wtajemniczonych z poszukiwań złota i różnorodnych minerałów. Przybysze z dalekiej Italii przemierzali górskie ostępy za kolorowymi kamieniami, z których później na południu Europy wytwarzano drogie wielobarwne mozaiki. Śladem ich bytności pozostał unikatowy Kodeks z XV wieku – Walenbüchel – cenny dokument średniowiecznego wydobywania minerałów w Sudetach.
Kodeks Walenbüchel, czyli XV‑wieczny sposób na zdobycie skarbu
Jest! Odnalazła się! Uznana za zaginioną „Książeczka” (Walenbüchel) z XV wieku o drodze do sudeckich skarbów! A w niej pięć przewodników dla średniowiecznych poszukiwaczy! 438 kart o tym, jak wejść w posiadanie złotego kruszcu i drogich kamieni! Książeczka, na której wyrosły później legendy o skarbach Gór…
A było to tak… Dawno, dawno temu, do Gór Złotonośnych po drogi ten kruszec przybywali poszukiwacze z odległych krain, z dalekiego południa… Fama niosła, że groźny Duch Gór skarbami władał, więc odwagi niemałej ekspedycja wymagała. A teren to rozległy…
Doświadczenie własne i niezliczonych poprzedników poszukiwacze spisali na pergaminach. Opisali drogi, trasę – jak od jednego charakterystycznego punktu w terenie dojść do kolejnego, by tam rozglądać się za lokalizacją następnego opisanego miejsca. Aż odnajdzie się pożądany skarb – albo żyłę drogiego minerału, albo miejsce, gdzie eksplorator i autor przewodnika w jednej osobie swój depozyt ukrył.
Autorów było pięciu i pięć itinerariów w ten sposób sporządzono. Trasa pierwszego w Górach Łużyckich prowadziła. Drugie było od zamku na wzgórzu Koziniec do aluwiów na potoku Złotucha – to Jelenia Góra. Trzecie w Szklarskiej Porębie. Czwarte sięgało aż do Gór Kruszcowych. I piąte itinerarium od Świdnicy po Góry Złote się rozciągało, a po trasie w cenne chryzoprazy, granaty i srebro wzbogacić się było można.

Losy Kodeksu – od Elżbietanum po Berlin
Potem nadeszły rozliczne dziejowe zawieruchy. Książeczka, bo wymiary jej to 10,5×15,8 cm, ale lepiej mówić Kodeks, w nieznanych okolicznościach na półce Elżbietanum początkowo miejsce znalazła. Potem z biblioteki przy kościele św. Elżbiety we Wrocławiu trafiła do Biblioteki Miejskiej.
W 1943 roku, dla ochrony przed bombardowaniami, cenny Kodeks spakowano do skrzyń wraz z innymi księgami, by w bezpieczniejsze miejsce je przewieźć. I wtedy Księga zaginęła. Już myślano, że bezpowrotnie.
Ale… w 2020 roku natrafiła na nią austriacka badaczka w bibliotece w Berlinie. Świadectwo średniowiecznej eksploracji skarbów w Sudetach z pierwszej ręki! https://digital.staatsbibliothek-berlin.de/werkansicht?PPN=PPN1761716689&PHYSID=PHYS_0001&DMDID=
Skarby Sudetów – nie tylko minerały
Wieki mijały i nowych odkryć geologicznych dokonywano. Ale przecież Skarby Sudetów to nie tylko minerały. Rosną tu także wyjątkowe rośliny. I skarbem jest sam etnos miejsca: legendy, przekazy, krajobraz kulturowy – przeciekawy Skarb do odkrywania i eksplorowania!
Pierwiosnka maleńka – dawny symbol Karkonoszy

Zapraszam, żeby podoświadczać Skarbów Gór – o tym jest plenerowy slow warsztat w Karkonoszach Wokół gemmologii.
